Ja w ZHP

Moja przygoda z ZHP zaczęła się w szkole podstawowej:). A to było mianowicie tak moja siostra starsza ode mnie o rok należała do zuchów a potem do harcerska i dużo mi opowiadała jak tam jest. Trochę jej zazdrościłem, zawsze opowiadał, że jest tam fajnie, że ma dużo znajomych, a w związku z tym, że jestem niepełnosprawny to wydawało mi się, że nie mogę być harcerzem:( wszystko zaczęło się tak, że do szkoły, do której chodziłem przyszedł nowy nauczyciel:) od ZPT, (czyli zajęcia praktyczno-techniczne) i ‚wziął’ nasza klasę. Sprawdzając pierwszy raz listę, doszedł do mojego numeru i wtedy padło pytanie: czy Agnieszka jest Twoją siostrą? A ja na to, że tak 😀 Pewnego dnia, gdy siostra przyszła ze szkoły przyszła do mnie i powiedział tak: w piątek jest zbiórka i jeśli chcesz to przyjdź. Bardzo się ucieszyłem z tego powodu :) oczywiście na pierwszą zbiórkę nie poszedłem sam tylko z siostrą:), ponieważ się wstydziłem ;p tam poznałem Szczepana i jego siostrę Magdę:). Moją pierwszą drużyną była 293 DH „Chochoły” :) i w tej drużynie byłem dwa lata. Później przeszedłem do reaktywowanej 06 NŚDHS „Szarotki”. Pierwszy mój wjazd to była Wigilia Harcerska w Nowej Słupi i tak naprawdę to takie wypady dużo mi pomogły w mojej chorobie. Gdy przeszedłem do „Szarotek” zacząłem chodzić na rajdy, bo gdy byłem w „Chochołach’ to jeździłem tylko na biwaki. I chyba nadszedł właściwy moment żeby chłopakom z „Szarotek” podziękować, bo gdyby nie oni to wątpię, że ktoś zdecydował się wziąć mnie na jakąś dłuższą trasę. Poza tym zawsze mogłem na nich liczyć, zawsze w krytycznych momentach pomagali mi np. zabierając mi plecak i nosząc go za mnie a nie raz nawet i mnie na barana :)). Też nigdy nie było tak, że ktoś powiedział, że Taborecika nie weźmiemy, bo z nim są kłopoty czy jakieś trudności. Jeszcze raz wam strasznie dziękuję. Wracając do mojej pierwszej wigilii to wtedy pierwszy raz byłem na Świętym Krzyżu wraz ze Szczepanem i już nie pamiętam, z jaką druhną:) a inni brali udział w biegu patrolowym. A później już był mój pierwszy obóz.:) To był mój pierwszy tak długi pobyt poza domem. Nauczyłem się odpowiedzialności i samodzielności na obozie:) i poznałem, co to jest życie obozowe. Od 2004 roku jestem instruktorem ZHP, a od 2006 roku prowadzę drużynę 41 DH „HUBA” i tu mogę napisać, że mam KOCHANE dzieci w drużynie :) Oczywiście nie prowadzę tej drużyny sam, bo bym nie dał rady. Mam przyboczną i wyszło tak, że to moja młodsza siostra :) mam opiekuna drużyny Beatkę, która jest moją przyjaciółką :) i mogę również liczyć na Szczepana też nam dużo pomaga. Przepraszam, że tylko wyszczególniłem te trzy osoby, ale gdybym miał wszystkich wypisać to nie wiem czy starczyłoby miejsca na serwerze ;P Ale wszystkim bardzo dziękuje ze jestem taki, jaki jestem bo to jest wasza zasługa bo nawet kiedy trzeba było to dostałem opr. :). A na samym końcu chciałbym podziękować temu Panu od ZPT ;p mianowicie Robercikowi bo tak naprawdę to wszystko zaczęło się od niego :)))

„Za Zasługi dla ZHP”02

Dodaj komentarz

  • UWAGA

    Zastrzegam sobie prawo do treści publikowania na tej stronie, kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione. Kontakt
  • Moje inprezy z OS odulnopolskie :)